Nowe, rygorystyczne zasady dotyczące solarium

Specjalne organiczenia, które mają zapobiec niebezpiecznemu opalaniu, nałożyła w ubiegłym roku wszystkim solariom Unia Europejska? Skutek? Nie wszyscy właściciele salonów są chętni je przyjąć, interpretując je po swojemu i nie dostosowując się do przyjętych norm.
Owe przepisy weszły w życie w kwietniu ubiegłego roku i zakładają, że moc lamp stosowanych podczas opalania nie powinna być wyższa od maksymalnej mocy naturalnego słońca na równiku. Do takiej właśnie mocy przystosowana jest nasza skóra i organizm. Norma ta ma zapobiec niebezpiecznemu opalaniu, czyli takiemu, które powoduje oparzenia, a w najgorszych przypadkach raka skóry.
Mimo że przepisy weszły w życie 1 kwietnia 2009, wciąż wiele salonów kosmetycznych nie dostosowało się do nich. Lampy są stare, nie przestawione i w ciągu 10-minutowego seansu są w stanie spowodować poważne oparzenia skóry. Warto więc spytać obsługę solarium, jakiej mocy są lampy i jaka jest zalecana długość opalania. Nowe normy powodują, że możemy przebywać w solarium dłużej, by osiągnąć podobny efekt, co w czasie krótszej sesji. Z tą różnicą, że bez ryzyka poparzenia skóry. Jeśli więc obsługa powie, że 10 minut to zbyt długo, zmień salon. Warto – to inwestycja we własną skórę.
Źródło: jejzdrowie.pl

Zobacz również: Produkty, które powinny być zawsze na talerzu razem

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze