Kwaśnica po góralsku

Istnieje teoria, według której część z nas zdecydowanie lepiej wypoczywa nad morzem niż w górach i odwrotnie. Na szczęście niektórzy z nas zupełnie się z nią nie zgadzają i kochają te dwa niezwykłe zakątki naszego kraju, z chęcią spędzając w nich wolny czas. Jeśli wybór nie jest konieczny, to nie należy go podejmować. Bez wątpienia trudno obejść się bez szumu morza i gorącego piasku na plażach latem, ale równie trudno wyrzec się szusowania na ośnieżonych stokach polskich gór zimą albo wypraw na szczyty w słoneczny dzień. Jeżeli w twoich wspomnieniach niemałą rolę odrywa górski pejzaż albo nie możesz się doczekać, kiedy znów będziesz mogła wybrać się na narty, zrób sobie namiastkę planowanego lub odbytego już wypoczynku i samodzielnie przyrządź kwaśnicę w domu. Nie daj się pokonać nudzie i już dziś zapoznaj się z przepisem na tę wyjątkową zupę.

Kuchnia góralska

Na narodową kuchnię składa się tradycja kulinarna jej poszczególnych regionów. I choć ich rola w kształtowaniu gustów Polaków jest różna, to jednak one w dużej mierze są odpowiedzialne za to, co jemy. Jednym z najbardziej aktywnych regionów w zakresie kultywowania tradycji jest południowy skraj Polski. Ten, kto choć raz był w górach doskonale wie, że folklor można tam spotkać niemalże na każdym kroku. Jedną z turystycznych atrakcji jest kuchnia góralska. Obecne są w niej nie tylko specyficzne produkty, ale także nieco różniące się od ogólnopolskich receptury przyrządzania dobrze nam znanych potraw. Wracając z wypoczynku w tym malowniczym zakątku naszego kraju, turyści przywożą namiastkę tej wyjątkowej kuchni, jaką jest oscypek. Ten niezwykły ser wytwarzany na bazie mleka owczego cieszy się ogromną popularnością.

Należy zaznaczyć, że całość kuchni góralskiej opiera się na dość prostych, wykorzystujących dostępne produkty daniach. Jest ona zatem tym cenniejsza, że z powszechnie używanych i mocno ograniczonych składników potrafi wyczarować tak smaczne potrawy. Obok nabiału bardzo ważnym jej elementem jest baranina. To właśnie ona bardzo często gości na góralskich stołach. Oczywiście uczta taka kończy się podaniem tradycyjnej śliwowicy, a deser zazwyczaj stanowi placek po zbójnicku. Jednak jedną z najbardziej popularnych potraw jest góralska kwaśnica. Zdarza się, że widzi się w niej bliską kuzynkę znanego w Polsce kapuśniaku, jednak entuzjaści kwaśnicy podhalańskiej mogliby gwałtownie sprzeciwić się temu stwierdzeniu. Zanim dowiemy się, jak ugotować kwaśnicę, warto zaznaczyć, że ze swej natury jest posiłkiem dość pożywnym. Przecież to właśnie kwaśnica na żeberkach pozwalała przetrwać góralom trudne warunki pogodowe.

Przepis na kwaśnicę po góralsku

Do ugotowania kwaśnicy będziesz potrzebowała:

  • żeberek wieprzowych surowych,
  • 0,5 kg kiszonej kapusty,
  • kilka plastrów wędzonego boczku,
  • soku z kapusty kiszonej,
  • 1 cebuli,
  • soli,
  • pieprzu,
  • ziela angielskiego,
  • majeranku,
  • 1 kg ziemniaków.

Żeberka należy umyć i obgotować, wrzucając je do gorącej wody na 15–20 minut. Następnie mięso powinno zostać podzielone na małe porcje. To samo należy uczynić z boczkiem.

Mięso należy wrzucić do zimnej wody i gotować na małym ogniu przez godzinę wraz z solą, pieprzem, majerankiem i 4–5 ziarnami ziela angielskiego, a także kapustą z dodatkiem sosu. Po upływie tego czasu do zupy dodaje się zeszkloną na patelni cebulę. Ziemniaki muszą być ugotowane w oddzielnym garnku i pod koniec dodane do zupy.

Smacznego!

Zobacz również: 10 urodowych trików, które musisz znać

Podziel się:

Przeczytaj także: